I tu pojawia się on – cały na biało IOD – nie uwikłany w wewnętrzne układy, mogący twardo walczyć o przestrzeganie procedur i wprowadzanie niezbędnych rozwiązań z wszystkim w organizacji łącznie z dyrekcją i zarządem. Wyposażony w wiedzę doświadczenie i narzędzia. Wiedzący gdzie i na co patrzeć, co i jak sprawdzać. I wtedy wchodzi Papież cały na biało czyli o Doktorze i Mnichach. autor Zwierz 14/06/2017. napisane przez Zwierz 14/06/2017. WPHUB. Maja Hyży szykuje się do ślubu! Gwiazda powie „tak” 30-letniemu biznesmenowi. Strona główna » Newsy » Maja Hyży szykuje się do ślubu! Gwiazda powie „tak” 30-letniemu biznesmenowi. Newsy. 14.06.2016 08:15. Autor: Paweł Olszacki. Maja Hyży i Mateusz Wesołowski ślub. PANEK CarSharing (@panekcarsharing) na TikToku |Polubienia: 2.3M.Obserwujący: 61.3K.Nowa aplikacja PANEK już jest! 🤩.Obejrzyj najnowszy film PANEK CarSharing (@panekcarsharing). . Ponieważ w końcu zdecydowała się nas odwiedzić zima i zapowiadają nadejście "bestii ze wschodu" to daję małą, na poły żartobliwą galeryjkę. Historia leciwych wyprasek, jak mojego przy nich rękodzieła dawno zginęła już w mrokach minionego czasu, a i zdjęcia też już niepierwszej świeżości. Dlatego odwiedzający proszeni są o oglądanie "z przymrużeniem ucha" . Ju 52 doczekał się tyluż opinii pochlebnych od "Starej, dobrej ciotki Ju" i "Żelaznej Anny", co niepochlebnych do "karbowanej trumny", której silniki brzmiały "jakby tuzin motocykli zjeżdżał z góry na pierwszym biegu" włącznie. Co by nie mówić zapisała się na stałe w historii lotnictwa i do dzisiaj jest jeszcze kilka działających egzemplarzy. Po wojnie produkowana jeszcze we Francji jako AAC-1 Toucan i w mniejszej ilości w Hiszpanii. Takiegoż francuskiego Tukana można zobaczyć w fikcyjnym malowaniu LW w Krakowskim Muzeum Lotnictwa. Tak więc przed Państwem Ju 52/3m z 36 BBS przydzielony do KGzbV 9 w scence: Achtung Kameraden! Nasi koledzy w Demiańsku liczą na nas! (powyższa grafika z inernetu) Czytel­ni­cy zwierza przestępu­ją z nóż­ki na nóżkę bo mija­ją kole­jne tygod­nie a zwierz mil­czy o odcinkach Dok­to­ra, mimo, że obiecał że będzie donosił na bieżą­co, co tam u Wład­cy Cza­su. Zwierz przyz­na szcz­erze — na odkładanie tego pos­tu w cza­sie miały wpływ dwa czyn­ni­ki. Pier­wszy — mieliśmy do czynienia z his­torią podzieloną na trzy odcin­ki i zwierz chci­ał zobaczyć ją do koń­ca zan­im cokol­wiek oceni. Po drugie — zwierz nie będzie ukry­wał — Moffa­towa fabuła niekoniecznie skradła jego serce. No ale sko­ro obiecał to pisze. SPOILERY Zaczni­jmy od tego, że Zwierz odkrył, że jed­nak mimo wszys­tko nie lubi kiedy Dok­tor jest takim pomieszaniem wątków z powieś­ci Dana Brow­na z roz­cią­ganym do granic możli­woś­ci wspól­nym wątkiem sezonu. O ile zwierz był wiele w stanie wybaczyć luźnym poje­dynczym odcinkom tego sezonu to kiedy Mof­fat powró­cił do swo­jego “To jeden wiel­ki plan!” zwierz poczuł lekkie znuże­nie. Podob­ne do tego które towarzyszyło mu przy oglą­da­niu seri­alu w zeszłym sezonie. Jak­by jasne, Mof­fat ma swoich fanów, ale o jed­nak nie jest coś co bard­zo zwierza bawi. Nie znaczy to jed­nak że nie było w tej fab­ule kilku niezłych momen­tów. Był też wiel­ki recyk­ling pomysłów które pojaw­iły się już wcześniej. Zwierz wie, że to taka trochę zdar­ta pły­ta ale to był taki typowy moffa­towy sto­ry arc Jakich pomysłów? Cho­ci­aż­by jed­no wielkie zagroże­nie — Mnisi to zdaniem zwierza — takie trochę popłuczyny po Ciszach, albo po pros­tu pot­wory z tej samej parafii. Mamy więc ele­ment, który Mof­fat lubi tzn. nic nie jest takie jak się wyda­je i pot­wory są wszędzie (tu Mnisi robią symu­lację życia na zie­mi, Cisze wyp­isy­wały się z his­torii, Weep­ing Angels spoglą­da­ją na nas ze wszys­t­kich aniel­s­kich zdo­bień na budynkach). Po drugie — sam wygląd Mnichów bard­zo przy­pom­i­nał zwier­zowi pomysł z Cisza­mi tzn. bierze­my coś co wyglą­da trochę ludzko i przestaw­iamy coś w rysach twarzy czy pro­por­c­jach by wyszło tak jakoś strasznie. Do tego Mnisi są zor­ga­ni­zowani — czym ponown­ie przy­pom­i­na­ją Cisze. Jacy jed­nak Mnisi nie są? Zdaniem zwierza — zupełnie nie są straszni. To tacy prze­ci­wni­cy którzy nie za bard­zo budzą grozę. Coś co udało się Moffa­towi ze dwa razy — stworze­nie pot­worów które rzeczy­wiś­cie spraw­ią że skóra ścierp­nie wid­zom tu nie wypal­iło. Mnisi to tacy prze­ci­wni­cy o których moż­na szy­bko zapom­nieć. Od emisji ich ostat­niego odcin­ka minął pon­ad tydzień i najs­traszniejsza rzecz jaką zwierz potrafi o nich powiedzieć, to że z jakiegoś powodu nie lubią ludzi w kolorowych ciuchach. Mnisi jako ci źli są w sum­ie bard­zo nud­ni i trochę powtarzalni Dru­ga sprawa — to słabość Mof­fa­ta do dodawa­nia do swoich fabuł postaci ze świa­ta trochę zewnętrznego dla Dok­to­ra. Pamięta­cie jak kil­ka lat temu sięgnął po Nixona. To był całkiem fajny pomysł — postać his­to­rycz­na ale też — dow­cip bo ze wszys­t­kich prezy­den­tów Stanów Zjed­noc­zonych Dok­tor musi­ał udzielać pomo­cy temu, który współcześnie cieszył się naj­gorszą sławą. W trzech odcinkach które nam właśnie zaprezen­towano Dok­tor spo­ty­ka się z Papieżem. I słucha­j­cie to wyglą­da tak — sce­na w której dwie dziew­czyny — trochę jeszcze spes­zone, bo to pier­wsza rand­ka — siedzą razem w kuch­ni do której nagle wchodzi papież, jest naprawdę zabaw­na. Trochę na zasadzie “Wszys­tkie rzeczy które mogą pójść źle na pier­wszej rand­ce”. Ale jed­nocześnie — poza tym dowcipem “a wtedy wchodzi papież” Mof­fat nie ma pomysłu ani ochoty cokol­wiek z tą postacią robić. I zwierz za tym nie przepa­da. Podob­nie jak nie przepa­da za pomysła­mi niczym z fabuły Dana Brow­na. Może dlat­ego, że w sum­ie nie ma w tym nic szczegól­nie zabawnego kiedy robi to Dan Brown i nie ma dużo więcej zabawnego kiedy starożytne tek­sty (w takim pop wyda­niu) czy­ta Dok­tor. Przy czym w ogóle cały wątek tego starożyt­nego tek­stu itp. był taki — trud­no powiedzieć ale w sum­ie moim zdaniem — sprawę moż­na było­by rozwiązać w kilka­naś­cie min­ut zami­ast zmuszać bohaterów do bie­ga­nia przez pół odcin­ka. Ale może zwierz zaczy­na tracić po pros­tu cier­pli­wość do takich wątków. Zdaniem zwierza cała try­lo­gia dużo by zyskała na tym gdy­by pier­wszy odcinek był krótszy Podob­nie — to już ostat­ni z więk­szych prob­lemów — zwierz jakoś ma poczu­cie, że ta pirami­da na końcu świa­ta jest pomysłem trochę już pozbaw­ionym świeżoś­ci (tu zwierz mówi o drugim odcinku z trzech w tej mini serii). To pomysł który bard­zo przy­pom­i­na sce­nar­iusze takie jak “astro­nau­ta tam gdzie nie powin­no go być”. Ponown­ie to taki bard­zo Moffa­towy pomysł — bierze­my coś co jest dość dobrze rozpoz­nawalne i staw­iamy to w miejs­cu gdzie abso­lut­nie nie powin­no się pojaw­ić. Ostate­cznie sama pirami­da nie jest ani strasz­na ani bard­zo ciekawa i służy — jak bard­zo częs­to w odcinkach Mof­fa­ta — żeby coś dobrze brzmi­ało w jed­nej czy w drugiej kwestii w odcinku. Zresztą zwierz ma wraże­nie, że Mof­fat ma jakąś słabość do Piramid bo to już dru­gi raz w ostat­nich lat­ach kiedy pirami­da pojaw­ia się w świecie Dok­to­ra. Jasne recyk­ling pomysłów nie jest zabro­niony ale jakoś zwierz miał poczu­cie, że to co oglą­da jest taką dużą powtórką z rozry­w­ki. Zwłaszcza, że zwierz musi wam szcz­erze przyz­nać, że np. nien­aw­idzi wątku w którym Dok­tor jest prezy­den­tem Zie­mi i uważa go za jeden z gorszych pomysłów Mof­fa­ta. No i jeszcze jed­na sprawa — czy Mof­fat mógł­by już odłożyć na bok Riv­er Song? Jasne to jego postać i zwierz rozu­mie, że sce­narzys­ta ją lubi ale jed­nak po jej ostat­nim odcinku należało­by przes­tać. Zwierz lubi Riv­er ale ma trochę dość, że to taka postać, która nawet jak jej w odcinku nie ma to musi się pojawić. Dru­gi odcinek jest lep­szy choć zwierz też ma prob­le­my z niek­tóry­mi elementami No dobrze ale prze­jdźmy do nieco bardziej uporząd­kowanych reflek­sji. Otóż w ogóle cała his­to­ria wydała się zwier­zowi nieco nad­miernie roz­ciąg­nię­ta. I to niekoniecznie w tych momen­tach w których powin­na. Pier­wszy odcinek — z Papieżem i całym zamieszaniem o Ver­i­tas chy­ba najbardziej zwierza znużył. Być może dlat­ego, że miał być taką wcią­ga­jącą his­torią a la Dan Brown ale w sum­ie było to trochę nud­nawe. Zwłaszcza że Mof­fat musi­ał zro­bić jak­iś wiel­ki plot twist, który przy­na­jm­niej na zwierzu nie zro­bił wielkiego wraże­nia. Co więcej, to jeden z tych odcinków w których Dok­tor ma mnóst­wo do zro­bi­enia więc w sum­ie mimo ciągłego budowa­nia napię­cia nie ma miejs­ca by Dok­tor był Dok­torem — jest za to dużo bie­ga­nia i straszenia pot­worem w mroku. Do tego już w pier­wszym odcinku widać to co się pojaw­ia w tych trzech — Mof­fat trzy­ma Bill najczęś­ciej z dala od Dok­to­ra co niekoniecznie jest dobrym wyjś­ciem. Ogól­nie zwierz ma wraże­nie — może już para­noiczne — że Mof­fat nie umie pisać Bill tak dobrze jak inni sce­narzyś­ci tego sezonu. Przy czym zwierza chy­ba najbardziej ziry­towało, że ten pier­wszy odcinek był tak niesamowicie niesamodziel­ny, że w sum­ie nie za bard­zo moż­na go nawet ocenić nie zna­jąc całej his­torii. Zde­cy­dowanie lep­iej wypadł odcinek o Piramidzie na końcu świa­ta. Choć zwierz wspom­ni­ał, że zaw­ier­ał on ele­men­ty których nie jestem fanką (Dok­tor jako prezy­dent Zie­mi to taki głupi­ut­ki pomysł) to jed­nak miał naprawdę fajny wątek z lab­o­ra­to­ri­um w którym ktoś popełnił pomyłkę. Cały ten frag­ment gdzie Dok­tor wraz z badaczką z lab­o­ra­to­ri­um próbu­ją znaleźć rozwiązanie jak nie zaraz­ić całej zie­mi stras­zli­wą bak­ter­ią oglą­da się naprawdę super — łącznie z tym że bard­zo dobrze wyko­rzys­tano kon­tuzję Dok­to­ra — prosty pomysł a jed­nak zdał egza­min. Tak więc dru­gi odcinek w sum­ie jest najlep­szy — łącznie z decyzją którą musi pod­jąć Bill — co przy­na­jm­niej zwier­zowi przy­pom­ni­ało dawne dylematy towarzyszek Doktora. Zde­cy­dowanie najlep­sze w drugim odcinku są frag­men­ty w laboratorium Najwięk­szy prob­lem zwierz ma z odcinkiem trzec­im. Po pier­wsze — trochę za mało cza­su spędza­my w tej alter­naty­wnej wiz­ji his­torii przepisanej przez Mnichów. Zdaniem zwierza sko­ro budu­je się przez dwa odcin­ki napię­cie to jeden w którym lep­iej zobaczylibyśmy co to znaczy żyć pod reżimem Mnichów był­by zde­cy­dowanie na plus. Inna sprawa — ta alter­naty­w­na Anglia jest taka wtór­na — łącznie z tym że wszyscy są smut­ni więc chodzą w ciem­nych ciuchach. Nawet pomysł z wyko­rzys­taniem Dok­to­ra jako głównego pro­pa­gandzisty Mnichów i ich wer­sji his­torii wypadł bla­do — głównie dlat­ego, że został zbyt szy­bko rozwiązany (podob­nie jak niepotrzeb­ny już prob­lem śle­po­ty Dok­to­ra). Jed­nak najwięk­szy zawód zwierza związany jest z obec­noś­cią Mis­sy w całym tym zamiesza­niu. Jeśli trzy­ma się kogoś za zamknię­ty­mi drzwia­mi niemal przez cały sezon to wypadało­by go jakoś lep­iej użyć. I jasne — Michelle Gomez gra Mis­sty doskonale (zwierz nadal jest trochę zaw­iedziony tym że to w sum­ie tak niewyko­rzys­tana postać) ale jed­nak zwierz był zaw­iedziony jej obec­noś­cią w odcinku. Spodziewał się chy­ba czegoś więcej. Na sam koniec — po tych trzech odcinkach, poko­nanie Mnichów okaza­ło się trochę za łatwe — zwierz w ogóle ma prob­lem z tym zakończe­niem — trochę wyciąg­nię­tym z kapelusza, choć bard­zo Moffatowym. Wątek z Dok­torem wspier­a­ją­cym Mnichów spraw­ia wraże­nie jak­by napisano go głównie po o by dobrze wypadł w trailerach Zwierz powie wam szcz­erze, gdy­by przy­ciąć te odcin­ki w różnych miejs­cach. Być może zatrzy­mać Mis­sy żeby ujawniła się nieco dalej w sezonie. Może gdy­by np. skró­cić pier­wszy odcinek do mak­si­mum i dorzu­cić do niego okro­joną fabułę drugiego a w trzec­im poświę­cić więcej cza­su na wiz­ję świa­ta pod władaniem Mnichów. Zdaniem zwierza było­by wtedy lep­iej a na pewno nie moż­na by odnieść wraże­nia, że sce­narzyś­ci bard­zo budu­ją napię­cie tylko po to by ostate­cznie wszys­tko rozwiąza­ło się tak szy­bko i przy­na­jm­niej zdaniem zwierza bezbar­wnie. Do tego o ile jeszcze Dok­tor ma w tych trzech odcinkach niezłe sce­ny o tyle zwierz odniósł wraże­nie, że Bill jest wyjątkowo słabo napisana. Za mało jej, traci trochę swo­jego charak­teru i w takim ksz­tał­cie w jakim ją znamy i lubimy wraca dopiero pod koniec trze­ciego odcin­ka — kiedy już wszys­tko się właś­ci­wie skończyło. To może być oczy­wiś­cie bard­zo subiek­ty­wne ale zwierz miał wraże­nie jak­by towarzysz­ka zami­ast być na pier­wszym planie trochę błą­ka się w tle. Nawet pod koniec his­torii gdzie jest kluc­zowa zwierz nie poczuł by twór­cy umieli to dobrze napisać. Pomysł z tym nieist­nieją­cym wspom­nie­niem o matce był dobry choć trochę szko­da że nie wprowad­zono tego wcześniej w odcinkach — nadało­by to pewnie całoś­ci jakiegoś ciężaru. Zwierz jest chy­ba najbardziej rozczarowany tym jak niewyko­rzys­taną postacią okaza­ła się jak na razie Missy Ostate­cznie zwierz nie będzie ukry­wał, że całe zamieszanie z Mnicha­mi trochę go znużyło. Były niezłe pomysły i całkiem niezłe dialo­gi ale w sum­ie była to taka typowa his­to­ria Mof­fa­ta — długie rozbudzanie oczeki­wań, cliffhang­ery, paradoksy, pro­jekc­je i złudzenia a na sam koniec jak zwyk­le zakończe­nie nieco zawodzi. Zwłaszcza że ponown­ie — Mof­fat przeskaku­je tutaj od Bill która sobie radośnie podróżu­je z Dok­torem do Bill która musi decy­dować o losach całej Zie­mi. Jakoś ten ciężar podróży z Dok­torem nie został chy­ba dobrze rozłożony tzn. Bill wciąż jest dość nowa i wypadało­by jej dać jeszcze trochę beztros­ki. W każdym razie zwierz przyz­na szcz­erze — być może ta his­to­ria by go nieco bardziej zden­er­wowała czy obeszła gdy­by Mof­fat miał pisać kole­jny sezon. Na całe szczęś­cie dostał tylko potwierdze­nie, że infor­ma­cję o zmi­an­ie głównego sce­narzysty należy przyjąć jako dobry znak dla przyszłoś­ci Dok­to­ra. Nawet jeśli oznacza to, że będzie to trochę inny ser­i­al (bo tak wskazu­ją pier­wsze doniesienia). Zwierz jest tego dużo bardziej ciekawy niż nowych pozornie zag­mat­wanych sce­nar­iuszy Moffata. Ps: Zwierz oczy­wiś­cie ma do napisa­nia o jeszcze jed­nym odcinku Dok­to­ra o czym dobrze pamięta :) O uldze napisała w serwisie Linkedin Jowita Pustuł z firmy i Współpracownicy Doradztwo podatkowo-prawne. Ta ulga jest królową wszystkich innych ulg. Umożliwia odliczenie od dochodu 500 tys. zł rocznie, a można i więcej. Nie zajmujmy się jakąś groszową ulgą dla klasy średniej skoro mamy Pałacyk+ – napisała prawniczka. Jak działa Pałacyk+? Z ulgi może skorzystać dosłownie każdy. Wystarczy mieć dochody z umowy o pracę, zlecenia, o dzieło, emerytury. Można być też członkiem zarządu, rady nadzorcze, a nawet – uwaga – przedsiębiorcą opodatkowanym liniowo. Musisz kupić jakiś dworek lub pałacyk. Cokolwiek. Ważne żeby był wpisany do rejestru zabytków. Następnie wydajesz coś na roboty budowlane, renowację lub konserwację. Nie trzeba dużo. Wystarczy 1 zł – opisuje w serwisie linkedin Jowita Pustuł z i Współpracownicy Doradztwo podatkowo-prawne. poleca Ile można odliczyć od dochodu? Jak wygląda dokładnie mechanizm? Jowita Pusuł wyjaśnia, że odlicza się poniesiony wydatek na nabycie pałacyku, nie więcej niż 500 zł za każdy 1m2 powierzchni użytkowej. Maksymalnie 500 tys. zł rocznie. Dodatkowo odejmuje się 50 proc. wydatków poniesionych na usługi budowlane, renowację, czy konserwację. Tu nie ma limitu. Jeśli przykładowo wydamy 2 mln – odliczymy 1 mln. Jeśli wydamy 6 mln – odliczymy 3 mln. Sky is the limit – komentuje prawniczka. Dodaje ona, że dzięki uldze Pałacyk+ można obniżyć swój dochód do zera i nie płacić PIT. Przy innych ulgach np. rehabilitacyjnej jest limit (odliczenie – max 6 proc. dochodu), ale Pałacyk+ nie ma limitu. Jak długo trzeba być właścicielem pałacyku? Nie ma to żadnego znaczenia. Możesz np. komuś darować jak tylko ci się znudzi. Kupisz sobie w 2023r. inny pałacyk. Nabędziesz prawo do nowej ulgi – napisała Jowita Pustuł. Więcej informacji można znaleźć na oficjalnej stronie. Ulga dla klasy średniej to pikuś Prawniczka przypomina w swoim wpisie, że każda ulga to odstępstwo od zasady równości i powszechności opodatkowania. Musi mieć szczególne uzasadnienie. Ma służyć promowaniu wartości istotnych dla społeczeństwa. Im szerszy zakres ulgi tym mocniejsze uzasadnienie. Dlaczego rząd nie chwali się programem Pałacyk+? Polski Ład wprowadził możliwość nieograniczonego odliczenia od podstawy obliczenia podatku 50% kosztów remontu zabytków nieruchomych czyli zameczków, dworków i pałacyków. Trystero (@TrysteroBlog) January 27, 2022 Pałacyk+ ma najszerszy zakres z wszystkich nowych ulg. Zapewnia znacznie większe korzyści niż ulgi dla klasy średniej, na powrót, dla emerytów oraz rodzin 4+ razem wzięte. Chowa się też przy nim ulga dla samotnych rodziców z kwotą zł rocznie. A jakie zachowania społecznie istotne promuje Pałacyk+? Zakupy dworków i pałacyków? Dla kogo został wymyślony Pałacyk+? – pyta retorycznie Jowita Pustuł Skutki nawałnicy w Krakowie były opłakane Andrzej BanasNawałnica, która przeszła przez Kraków w sobotę wyrządziła wiele szkód. Służby miejskie cały czas usuwają skutki burzy. Powoli z ulic miasta znikają powalone drzewa i konary blokujące wjazdy na osiedla. Jednak cały czas należy zwracać uwagę na korony drzew, gdzie mogą się znajdować połamane gałęzie i konary, które mogą stwarzać ogromne niebezpieczeństwo. Zarząd Zieleni Miejskiej apeluje, aby mieszkańcy przestrzegali obowiązujących zakazów wstępu oraz nie przekraczali biało-czerwonych taśm i nie wchodzili do lasów przez najbliższe dni. Cały czas są szacowane szkody. - Jeśli nie jest to konieczne nie wchodźcie w ciągu najbliższych dni do lasów, szczególnie widząc połamane i powalone drzewa, a także rozwieszane przez naszych pracowników biało-czerwone taśmy ostrzegawcze - apelują pracownicy Zarządu Zieleni Miejskiej i dodają - "Staramy się zabezpieczyć jak najwięcej miejsc oraz ocenić straty i uprzątnąć wymagający tego teren. Uważajcie na siebie. Pamiętajcie, że nad Waszymi głowami w koronach drzew mogą znajdować się jeszcze połamane gałęzie i konary. Sytuacja jest bardzo trudna zwłaszcza na Skałkach Twardowskiego." Szacowanie strat w krakowskich lasach może potrwać do końca tygodnia. Jednak już teraz wiadomo, że na pewno ucierpiały pomnikowe drzewa w Zarządu Zieleni Miejskiej Piotr Kempf informował już, że zostało połamanych około 100 drzew, a także zapewnił, że służby cały czas porządkują szkody wyrządzone przez nawałnicę. Po wielkim sprzątaniu miasta, pracownicy ZZM będą planować, gdzie posadzić nowe drzewa. Osiedle Podwawelskie zostanie objęte planem pomocowym. Usunięcie drzewa zgodnie z prawem:Przepisy ustawy o ochronie przyrody nakładają na właścicieli nieruchomości, na których rosły złamane drzewa, obowiązki administracyjne. Usunięcie takiego drzewa nie wymaga zezwolenia, ale wymaga uprzedniego powiadomienia urzędu. Dopiero gdy pracownik urzędu potwierdzi, że drzewo stanowi tzw. „złom” lub „wywrot” zgodnie z definicją ustawową i sporządzi z tego protokół, właściciel może uprzątnąć takie drzewo. Powiadomienie urzędu przed usunięciem drzewa nie jest konieczne, jeżeli drzewo usuwa straż pożarna lub inne jednostki powołane do prowadzenia akcji zabytkowe:W przypadku terenów zabytkowych sytuacja może być bardziej złożona, dlatego przed podjęciem jakichkolwiek działań wskazane jest skontaktowanie się z właściwym konserwatorem zabytków. Niezależnie od obowiązków wynikających z ustawy o ochronie przyrody, właściciel lub posiadacz zabytku jest zobowiązany do zawiadamiania konserwatora zabytków o zniszczeniu zabytku w terminie 14 dni. Uszkodzenie zabytku w tym przypadku należy rozumieć jako przewrócenie lub złamanie się drzew lub krzewów, które wchodzą w skład zabytkowych zespołów i działek objętych ochroną konserwatorską. Usunięcie powalonego lub złamanego drzewa wymaga powiadomienia:Konserwatora zabytków – jeżeli drzewo rosło na terenie wpisanym do rejestru zabytków (Biuro Miejskiego Konserwatora Zabytków: [email protected] lub Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków: [email protected]) Dyrektora zespołu Parków Krajobrazowych Województwa Małopolskiego – jeżeli drzewo rosło na niewpisanej do rejestru zabytków nieruchomości stanowiącej własność Gminy Miejskiej Kraków (np. dzierżawionej od gminy lub będącej w trwałym zarządzie innego podmiotu) - [email protected], Zarządu Zieleni Miejskiej – jeżeli drzewo rosło w pasie drogowym lub na terenie zielonym utrzymywanym przez Gminę Miejską Kraków, Wydziału Kształtowania Środowiska Urzędu Miasta Krakowa – w pozostałych przypadkach - [email protected] Do każdego zgłoszenia należy dołączyć fotografie uszkodzonego drzewa, informację o miejscu, w którym rosło (numer posesji, działki ewidencyjnej), a w przypadku dużych działek – mapę lub szkic z zaznaczoną lokalizacją. Podanie telefonu kontaktowego usprawnia obsługę takiego zgłoszenia, fotografie drzewa powinny pozwalać na określenie czy drzewo się złamało, czy uległo wywróceniu, powinny umożliwiać lokalizację w terenie (widoczne punkty charakterystyczne) oraz obrazować ogólny stan drzewa po uszkodzeniu. Ponieważ zgłoszenie „złomu” lub „wywrotu” nie wymaga przeprowadzania postępowania administracyjnego, a więc osoba zgłaszająca nie musi być właścicielem nieruchomości, konieczne jest natomiast skierowanie informacji do właściwej przypadkach, w których uszkodzone drzewo uniemożliwia korzystanie z nieruchomości lub zachodzi konieczność niezwłocznej likwidacji szkody, jaką wyrządziło, dopuszczalne jest – bez informowania urzędu – prowadzenie wyłącznie takich działań, które nie utrudnią możliwości klasyfikacji drzewa jako „złomu” lub „wywrotu”. Działania takie powinny być wykonywane w zakresie minimalnym o charakterze doraźnym. Przed rozpoczęciem jakichkolwiek prac porządkowych zaleca się wykonanie dokumentacji fotograficznej. Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania w Krakowie informuje, że dotychczas uporządkowano już:Chodniki: płyta Rynku Głównego, wszystkie ulice wychodzące z Rynku, ul. Podgórska, Bernardyńska (ścieżka + chodnik).Ulice i jezdnie: deptak na błoniach (po obu stronach), ul. Barska, ul. Koletek, ul. Smocza, ul. Bernardyńska, ul. Paulińska, ul. Kordeckiego, ul. Orzeszkowej, ul. św. Stanisława, ul. Rybaki, ul. Wietora, ul. Chmielowskiego, ul. Retoryka, ul. Wenecja, ul. Dietla, ul. Starowiślna, ul. 3 Maja, ul. Piastowska, al. Focha, ul. Dziekanowicka, ul. Powstańców, ul. Rynek Główny, a także most Wandy i I dobiega końcowi na: pl. Na Groblach, ul. Kremerowska, ul. Krowoderska, ul. Szlak, ul. Na Gródku, plac Kossaka, ul. Miodowa. Kraków. Skałki Twardowskiego mocno ucierpiały po przejściu n... Najmodniejsze sukienki na wesele w 2022 roku. Takie są trendy w tym sezonieGreckie plaże i chorwackie wody na wyciągnięcie ręki. Wakacje 30 minut od Krakowa!TOP 15 najlepszych parków rozrywki w Polsce! Musicie tam być!Będzie nowy wiek emerytalny w Polsce? Takie mogą być emerytury stażoweNie uwierzysz, jak wyglądało Zakopane i Krupówki przed 100 laty. A widok z Gubałówki?Urokliwe miejsca niedaleko od Krakowa! Idealne na szybki wypad za miastoPolecane ofertyMateriały promocyjne partnera

i wtedy wchodzi on cały na biało